Huawei P30 Pro

Dlaczego Huawei P30 Pro

Smartfon Huawei P30 Pro kupiłem latem 2019 roku. Powodem zakupu było to, że mój poprzedni telefon uległ uszkodzeniu. Zależało mi na przyzwoitym telefonie, który przy okazji robi dobre zdjęcia.
Huawei P30 Pro w chwili zakupu jeśli chodzi o możliwości fotograficzne był najlepszy. Nawet dzisiaj (grudzień 2020) ten smartfon jest w czołówce jeśli chodzi o możliwości fotograficzne.Przed zakupem przeczytałem sporo informacji w sieci i obejrzałem  dużo recenzji na YouTube. Z jednej strony zdawałem sobie sprawę, że to tyko telefon, z drugiej trochę pod wpływem szumu medialnego spodziewałem się więcej.

W skrócie opiszę moje subiektywne wrażenia z funkcji które są dla mnie istotne i których używam.

Huawei P30 Pro skoncentrowany jest moim zdaniem na wykonywaniu zdjęć w trybie jpg i wyświetlaniu ich na ekranie smartfon-a.  Mnie jednak interesują zdjęcia w formacie DNG (tryb Pro) i wyświetlanie ich na dużym komputerowym ekranie i na tym będę się skupiał. Ekran smartfon-a traktuje jako wizjer lub podgląd w normalnym aparacie.

O sile aparatu stanowi tryb Pro, jednak odnoszę wrażenie, że został dołożony na siłę i liczba opcji i możliwości jest mocno ograniczona w porwaniu do standardowych trybów. Podejrzewam, że wynika to z ograniczeń technicznych telefonu.

Zdjęcia wykonuje w trybie Raw (w przypadku Huawei P30 Pro – tryb „Pro” DNG) i obrabiam na komputerze w ACR i Photoshop lub Lightroom i Photoshop.

Porównywał będę do leciwego już Sony a6000 który był nowością w 2014 roku (porównania z nowszym sprzętem nie mają sensu)

Obiektywy i matryce

W praktyce wygląda to w ten sposób, że są trzy różne obiektywy stało-ogniskowe (pominąłem przednią kamerę)  z trzema różnymi matrycami o bardzo różnych parametrach wszystko znajduje się w jednej obudowie i połączone jest jedną aplikacją. Najlepszej jakości jest główny 40 mpx przetwornik, pozostałe mocno odstają jakością zdjęcia.
Należy zwrócić uwagę, że podczas późniejszej obróbki zdjęć w programie graficznym, do zdjęć wykonanych różnymi obiektywami (matrycami) trzeba mieć inne podejście, gdyż różniące w jakości zdjęcia są ogromne.

Standardowe tryby pracy

Z obowiązku napiszę trochę o standardowych trybach pracy.

Pliki JPG

Pliki JPG – Nie podoba mi się w jaki sposób smartfon przetwarza zdjęcia. Cienie są za mocno wyciągnięte w miejscach w których tego nie oczekuję. Kolory mi nie odpowiadają. Całość przeważnie jest zbyt ostra. Praktycznie nie ma żadnej kontroli na tym co robi aparat Jest wprawdzie możliwość rozmycia tła po wykonaniu zdjęcia, ale wypada to tandetnie. Każdy kto ma pojęcie o Photoshopie zrobi to w mniej niż minutę i wypadnie to lepiej.
Na obronę muszę napisać, że zdjęcia zazwyczaj na ekranie smarfon-a wyglądają super i pewnie pod takim kontem „automatyczny postprocess” jest ustawiony. Jednak na dużym monitorze zdjęcia wypadają słabo.

Tryb nocny

Jednym z medialnych atutów Smartfon-a jest tryb nocny. Co by nie mówić to działa, wystarczy bardzo niewielka ilość światła i zdjęcia wychodzą czytelnie. Czas naświetlania, zależnie od ilości światła wynosi ok 5 s, co się z tym wiąże można fotografować tylko statyczne sceny.
Na ekranie smartfon-a zdjęcie zazwyczaj dość dobrze wygląda, ale na ekranie monitora zdjęcia w trybie nocnym wyglądają fatalnie.
Nie chcę się zagłębiać technikalia, ale efekt finalny to automatyczne złożone kilkanaście zdjęć.
Zdjęcia nocne mogą być przydatne dla kogoś kto potrzebuje zdjęć do dokumentacji, ale o walorach artystycznych nie ma mowy. W trybie nocnym zrobimy zdjęcia w tylko formacie jpg w rozdzielczości tylko 10 mpx.

Huawei P30 Pro przykładowe zdjęcie nocne
Huawei P30 Pro przykładowe zdjęcie nocne

 

Makro

Jedną z opcji jest tryb makro (dokładniej tryb ten nazywa się super makro). Moim zdaniem jest to nieporozumienie. Zdjęcia sprawiają wrażenie jakby były nieumiejętnie obrobione. Wygląda to tak  jakby automatyka smartfona przesadnie rozmyła zdjęcie, a w następnym kroku na siłę bardzo mocno je wyostrzyła Na ekranie smartfona wygląda to w miarę dobrze, ale na monitorze komputerowym jest to dyskwalifikacja, wszelkie detale są zmasakrowane .
Lepiej wypadają zdjęcia zrobione w trybie Pro i wycięte w programie graficznym. Zdjęcia w trybie super makro dostępne są tylko jako pliki jpg i w rozdzielczości 20 mpx

Huawei P30 Pro przykładowe zdjęcie makro (tryb super makro)
Huawei P30 Pro przykładowe zdjęcie makro (tryb super makro)

Zoom

Maksymalne powiększenie to x50 i na papierze zoom x50 wygląda imponująco. W trybie Pro do dyspozycji mamy tylko przełączenie (przyciskiem) między widokiem normalnym i przybliżeniem x5 oraz szerokim kątem. Polega to na przełączeniu się aparatu na inny obiektyw (i matrycę). Nie ma w tym trybie możliwości płynnego ustawienie ogniskowej (w tym wypadku przybliżenia). Tak jak wyżej pisałem obiektywy inne niż główny 40 mpx  dają wyraźnie słabszą jakość zdjęcia, więc zoom-u używam bardzo rzadko.
W trybie Zdjęcia (normalnym – jpg) dodatkowo mamy do dyspozycji przycisk z przybliżeniem x10.
Pomiędzy wartościami na przyciskach mamy możliwość płynnego ustawienia przybliżenia. Odbywa to się jednak na zasadzie zoom-u cyfrowego, czyli kosztem jakości. W trybie Zdjęcia jest możliwość przybliżenia do x50. Jest to jednak czysty marketing, zdjęcia z dużym przybliżeniem są w praktyce bezużyteczne.

Malowanie światłem.

Malowanie światłem z opcją jedwabista woda zrobiło na mnie naprawdę spore wrażenie. Jeśli chciał bym wykonać tego typu zdjęcie zwykłym aprartem zestaw minimum musiał by się składać z minimum statywu i filtra ND. Na wyświetlaczu smartfon-a zdjęcia wyglądają nieźle. Niestety czar pryska jeśli zdjęcie będziemy oglądać na komputerze. Zdjęcia dostępne są tylko jako JPG i w rozdzielczości tylko 10 mpx co czyni z tej opcji tylko fajny bajer.

Huawei P30 Pro przykładowe zdjęcie. Malowanie światłem - jedwabista woda.
Huawei P30 Pro przykładowe zdjęcie. Malowanie światłem – jedwabista woda.

Innych opcji i trybów używam raczej sporadycznie i nie będę ich opisywał.

Tryb Pro

Jak wyżej pisałem główną siłą Huawei P30 Pro jest tryb Pro i główna 40 mpx matryca.

Przy pierwszym spojrzeniu pliki RAW (DNG) mogą wydawać się dość „specyficzne”, ogromne winietowanie robi negatywne wrażenie. Dla kogoś obytego w ACR czy Lightroom nie jest to jednak wielki problem. Nie śledzę informacji technicznych producenta, ale z każdą aktualizacja software telefonu, pliki DNG wyglądają w sposób „bardziej cywilizowany”. Ogólnie jakość plików źródłowych z P30 Pro jest dużo, dużo gorsza od jakości plików RAW (ARW) ze starego Sony a6000, jednak da się z plików DNG sporo wyciągnąć.

W porównaniu ze zwykłym aparatem autofocus jest dość powolny i mało precyzyjny, ale gdy już złapie ostrość wypada to dobrze. Przy fotografowaniu małych detali należy liczyć się z tym, ze sporo zdjęć będzie nieudanych i trzeba robić sporo powtórek.

W porównaniu do leciwego Sony a6000 rozpiętość tonalna jest fatalna. Zdjęcia robione pod światło wypadają słabo, zdjęcia wykonane pod słońce zazwyczaj są nie do wyciągnięcia w programie graficznym. Przy odrobinie wprawy można ustawić się w taki sposób aby ostrego słońca było nie wiele w kadrze i wtedy coś z tego w ACR da się wyciągnąć.
Teoretycznie do zdjęć pod słońce służy tryb HDR, jednak dostaniemy zdjęcie w postaci jpg i 10 mpx. Jakość tego HDR-a to typowy automatyczny HDR, brzydki, że aż oczu szkoda.
Robiłem eksperymenty z ręcznym składaniem zdjęć HDR, ale wymaga to statywu. Jeśli mam zabierać ze sobą statyw to równie dobrze mogę zabrać normalny aparat fotograficzny i zdjęcia wyjdą lepsze.

Niestety tryb pro jest dość mocno okrojony, nie ma zdjęć seryjnych, co bardzo utrudnia wykonanie zdjęć obiektów w ruchu.

Tak jak w „zwykłych” aparatach mamy do dyspozycji trzy tryby pomiaru światła. W praktyce różnica między zdjęciami wykonanymi z trybem pomiaru matrycowym a punktowym jest bardzo niewielka (o centralnym nie wspominam).

Punkt pomiaru światła można ustawić również na ekranie dotykowym i jest on „zintegrowany” z ustawieniem ostrości. Działa to dość specyficznie i trzeba się do tego przyzwyczaić.
Zależnie od tego co fotografujemy łatwo jest popsuć zdjęcie.

W przypadku zdjęć wykonanych klasycznym aparatem w trudnych warunkach oświetleniowych zmiana ustawienia pomiaru światła może uratować zdjęcie, tak w przypadku P30 Pro różnica jest minimalna.

Kamera cały czas działa przy ustawieniu przysłony F 1.6. Ilość światła docierającego do matrycy można ręcznie regulować przy pomocy czasu naświetlania, kompensacji ekspozycji oraz ISO.
Bardzo brakuje jakiejś elektronicznej możliwości domknięcia przysłony. Stała przysłona F 1.6  oznacza, że obiektyw jest bardzo jasny i fajnie. Jeśli jednak była by możliwość przymknięcia przysłony możliwości były fotograficzne były by dużo większe.
Z powodu braku zewnętrznych pokręteł, ustawienie parametrów naświetlania na ekranie nie jest zbyt wygodne i szybkie.

Najkrótszy czas naświetlania to 1/4000 s. Przy stałej przysłonie 1.6 przydało by się 1/8000.

ISO 50

Domyślną wartością ISO jest 50 i przy wartości przysłony F 1.6 (główna tylna kamera)  nie jest problemem uzyskanie takiej wartości nawet w kiepskich warunkach oświetleniowych , co jest niewątpliwą zaletą.
Jednak co jest typowe dla małej matrycy (chodzi mi o fizyczną wielkość matrycy nie megapiksele) gdy wartość ISO przekracza 100 szumy stają się widoczne. Przy ISO 400 w większości przypadków zdjęcia są bezużyteczne.
W złych warunkach oświetleniowych można ręcznie ustawić ISO na np. 50 wydłużając czas naświetlania, jednak stabilizacja obrazu nie działa tak dobrze jak w „zwykłych aparatach” i wiele zdjęć jest poruszonych.
Z obowiązku dodać muszę, że stabilizowana jest tylko główna matryca 40 mpx.

Aplikacja

Aplikacja do wykonywania zdjęć jest dość funkcjonalna i przejrzysta, nie mam uwag krytycznych.
O ergonomii (brak pokręteł i przycisków) nie ma sensu za wiele pisać jest to telefon z funkcjami fotograficznymi

Podsumowanie

Z lektury tekstu może wynikać, że Huawei P30 Pro mnie bardzo rozczarował. Wcale jednak tak nie jest, jestem zadowolony. Zgodnie z zasadą najlepszy jest ten aparat który mam przy sobie, Huawei P30 Pro sprawdza się bardzo dobrze.

Mocno krytykuję twierdzenie, że smartfony mogą zastąpić lustrzanki (i bezlusterkowce), gdyż uważam, że jeszcze długo to nie nastąpi. Na chwilę obecną smartfon-y mogą konkurować jedynie z aparatami kompaktowymi z najniższej półki cenowej.

Ogólnie Huawei P30 Pro to bardzo dobre i pewnie trwałe urządzenie. Na pewno nie kupię P40 Pro (kilka rzeczy poprawiono i ulepszono, acz nie jest to przełom). Prawdopodobnie pominę P50 Pro i zdecyduję się na kolejną generację , wtedy powinien być widoczny znaczny postęp w możliwościach fotograficznych. Nie sądzę jednak aby w ciągu 1 -2 lat smartfony mogły dorównywały możliwościami „zwykłym” aparatom fotograficznym. Fizykę ciężko oszukać (duże matryce i obiektywy) sądzę, że smartfony zaczną dorównywać współczesnym lustrzanką (i bezlusterkowcą) nie prędzej niż za 5 lat.

Poza możliwościami fotograficznymi , które w klasie smartfonów są nadal jednymi z najlepszych smartfon ogólnie jest bez zarzutu i gorąco polecam zakup. Tym bardziej, że ceny mocno spadły.

Zapraszam do galerii zdjęć wykonanych Huawei P30 Pro