Profesjonalny retusz zdjęć
FotoKRR – Baner promujący usługi: profesjonalny retusz zdjęć, renowacja starych fotografii oraz aranżacje AI.

Retusz zdjęć
Aranżacje AI
Renowacja starych fotografii
Przygotowanie fotografii produktowej

Chinon Auto 35mm f/2.8 z perspektywy grafika

Chinon Auto 35mm f/2.8 był moim pierwszym manualnym obiektywem, który podpiąłem pod bezlusterkowca Sony a6000. Szukałem alternatywy dla systemowych szkieł – czegoś mniejszego od Sony E PZ 18-105 mm F4 G i z lepszą plastyką niż standardowy, kitowy zoom 16-50 mm. Zależało mi też na szerszym kącie, bo wszystkie moje dotychczasowe stałki miały ogniskową 50 mm, co na matrycy APS-C dawało już dość wąski kąt widzenia.

Budowa i ergonomia

Obiektyw posiada mocowanie M42. Ogniskowa 35 mm na matrycy APS-C (ekwiwalent ok. 52 mm dla pełnej klatki) jest bardzo uniwersalna – to klasyczny standard, nadaje się do architektury, streetu, a nawet szerszego portretu.

Jakość wykonania samej obudowy oceniam bardzo dobrze – to solidna, metalowa konstrukcja. Niestety, mimo kompaktowych rozmiarów samego szkła, po dołożeniu adaptera M42-Sony E zestaw tracił na mobilności. O schowaniu aparatu do kieszeni kurtki można było zapomnieć, choć nadal był to zestaw poręczny. Przy w pełni otwartej przysłonie (f/2.8) ostrość w centrum kadru była akceptowalna.

Dyskwalifikująca wada: praca pod światło

Ten obiektyw miał dwie twarze. W cieniu, w pochmurne dni lub wieczorami sprawdzał się poprawnie, dając obrazek o specyficznym, vintage’owym charakterze.

Sytuacja zmieniała się diametralnie, gdy w kadrze lub tuż poza nim pojawiało się źródło ostrego światła. Zdjęcia wykonane pod słońce wyglądały tragicznie. Obraz momentalnie tracił kontrast, zalewany mleczną mgłą i niekontrolowanymi flarami. Była to degradacja obrazu na poziomie, którego nie spotkałem w żadnym innym obiektywie systemowym ani manualnym.

Utrata informacji o kolorze i kontraście była na tyle głęboka, że nawet profesjonalny retusz zdjęć nie był w stanie uratować ujęcia. Żadne suwaki w postprodukcji nie przywracały detali zniszczonych przez nadmiar światła. Wada ta drastycznie zawężała zastosowanie obiektywu – trzeba było nieustannie pilnować, gdzie znajduje się słońce, by nie zepsuć kadru.

Podsumowanie

Słyszałem opinie, że wersje tego obiektywu z oznaczeniem „MC” (Multi Coated) radzą sobie lepiej. Mój egzemplarz to był jednak podstawowy „Auto Chinon” i prawdopodobnie to starszy typ powłok odpowiadał za tak słabą pracę pod słońce.

Gdyby nie ta wada, oceniłbym go pozytywnie jako tanią stałkę na początek przygody. Ostatecznie obiektywu pozbyłem się bez żalu. Jeśli zastanawiasz się nad zakupem – szczerze odradzam, zwłaszcza wersję bez oznaczeń MC. Rozczarowanie jest niemal pewne, a na rynku dostępnych jest wiele lepszych konstrukcji szerokokątnych w podobnej cenie.

Jakiś czas później kupiłem niedoceniany model RMC Tokina 28mm f/2.8, który pod względem optycznym okazał się o kilka klas lepszy.

Wąska miejska uliczka z wysokimi kamienicami i gołębiem na pierwszym planie w czerni i bieli.

Wąska uliczka w słoneczny dzień. Konwersja do czerni i bieli.

Rower miejski na brukowanym rynku z silnym rozmyciem góry i dołu kadru (efekt makiety)

Stary Rynek w Poznaniu – efekt tilt-shift uzyskany w Adobe Photoshop.

Postać na rolkach na wiadukcie z widocznym rytmem barierek i chmurami.

Dynamiczne ujęcie na wiadukcie. Szeroka ogniskowa pozwoliła wykorzystać linie barierek do zbudowania głębi.

Pociąg towarowy przewożący samochody na torowisku wśród zieleni z efektem tilt-shift.

Pociąg towarowy na łuku torowiska. Efekt miniatury (tilt-shift) dodany w procesie postprodukcji.