Helios 44M-4 i Helios 44M

FotoKrr - Retusz i szparowanie zdjęć, Helios 44m-4

Helios „kultowy” obiektyw

Helios 44M-4 tak jak i inne wersje tego obiektywu, to często chwalona radziecka „kopia” niemieckiego obiektywu Carl Zeiss Biotar. Obiektyw  jest na gwincie M42. Moim zdaniem jest on jednak mocno przechwalony

Helios 44M-4 - jakość wykonania

Przez moje ręce przeszły 3 egzemplarze Helios -ów. Zachwycony, prawdę mówiąc nie byłem żadnym z nich.  Koneserzy Heliosów twierdzą, że należy przetestować co najmniej 10 egzemplarzy aby trafić na dobry. Może coś w tym jest, mi jednak cierpliwości starczyło na 3 szt.  Wszystkie Helios-y jakie miałem w rękach miały jedną żenującą przypadłość,  chodzi mianowicie o jakość wykonania.
Moje wszystkie obiektywy (stare, a także nowe)  wyprodukowane zostały na dalekim wschodzie.  W związku z tym mogę stwierdzić, że Helios na tle dalekowschodnich produktów wypada tragicznie. Pierścień przysłony chodził ciężko, pierścień ostrości jeszcze ciężej.  Podczas ustawiania ostrości chwilami myślałem, że gwint ukręcę. Walka z „radziecką naturą” obiektywów zabijała całą przyjemność fotografowania. Podobne problemy dotyczyły wszystkich trzech Heliosów jakie posiadałem. Każdy z obiektywów kupiony był w różnym czasie i pochodził z innego źródła. Jeden z obiektywów został nawet rozkręcony, wyczyszczony i przesmarowany. Niewiele to pomogło. Kiepskie materiały, kiepsko złożone, a także lata eksploatacji dały kiepski efekt. 
Wiem, że obiektywy Helios wywołują skrajne emocje u jednych budzą zachwyty, inni chcą nimi rzucać o ścianę, ja jestem bliższy tych drugich.  

Jakość zdjęć

Jeśli chodzi o jakość zdjęć to wersja 44M-4 jest ostra i w pełni funkcjonalna nawet przy w pełni otwartej przysłonie (F2). Natomiast wersję 44M (bez 4) trzeba trochę „domknąć”, ponieważ przy przysłonie F2 bardzo „mydli”.
Obiektywy Helios znane są z tego, że dają niepowtarzalny bokeh. Moim zdaniem jest to kwesta gustu, pewnie również opatrzenia się. Boheh w wydaniu Heliosa porównał bym do muzyki disco- polo, mam namyśli, że jest niezbyt wyszukany. Rozmyte krawędzie są przesadnie plastyczne, wręcz karykaturalnie plastyczne. Obie wersje całkiem przyzwoicie radziły sobie z pracą pod światło. Każdy z Heliosów, które posiadałem miał przeróżne wady optyczne, ale to  normalne przy starych obiektywach, można powiedzieć w jakiś sposób urocze. Pomijając dyskusyjny bokeh, zdjęcia wykonane przy pomocy Heliosa, są dość przyjemne w odbiorze.

Helios 44M-4 podsumowanie

Podsumowując, moim zdaniem są to obiektywy dla masochistów. Może są dobre egzemplarze, ale ja nie miałem tyle szczęścia aby na taki trafić.
Jeśli ktoś by się jednak zdecydował na zakup Helios -a, to sugeruję nie kupować on-line tylko tradycyjnie z odbiorem osobistym, tak aby przed zakupem można było sprawdzić jak działa. Ze względu na lepszą ostrość i ciekawsze kolory, lepsze wrażenie zrobiła na mnie wersja 44M-4.
Przypuszczam, że jeśli udało by mi się trafić dobrze działający egzemplarz Heliosa, ocenił bym go pozytywnie, ale raczej sensie ciekawostki, zabawki.
Japońskie stare manualne obiektywy są według mnie dużo lepsze.

Helios 44m6 wraz z przejścówką M42
Helios 44M-6 wraz z przejściówką M42 - CANON R

Suplement Helios 44M-6 -pozytywne zaskoczenie

Do wcześniejszych, dość krytycznych uwag o obiektywach Helios chciałbym dodać niewielkie sprostowanie, a właściwie pozytywne zaskoczenie związane z modelem Helios 44M-6.
Obiektyw trafił do mnie zupełnym przypadkiem, a okazał się całkiem udany. Mój egzemplarz to eksportowy Helios 44M-6, wyprodukowany pod koniec istnienia ZSRR (koniec 1991 roku). Pomimo, że Helios 44M w wersji 6, nie ma opinii „szkła kultowego” moje doświadczenia są pozytywne.
Zdjęcia wykonane tym obiektywem charakteryzują się zauważalnie wyższą jakością optyczną niż starsze modele, które miałem okazję testować. Helios 44M-6 oferuje bardzo przyjemną plastykę obrazu – zdecydowanie ciekawszą niż współczesne konstrukcje. Bokeh jest delikatny i estetyczny, choć nie tak wyraźnie „zakręcony”, jak w starszych wariantach.
Jakość techniczna tego szkła pozytywnie mnie zaskoczyła – ostrość już od przysłony F/2 jest zadowalająca, powłoki antyrefleksyjne lepiej radzą sobie ze światłem, a winietowanie jest mniej widoczne. Dla mnie istotne jest również, że pierścienie działają precyzyjnie, bez luzów czy zacięć, co poprawia komfort fotografowania.
Zdecydowanie polecam tę wersję wszystkim, którzy szukają ciekawego manualnego obiektywu. Bardzo mi ten obiektyw pasuje, również dlatego, że zdjęcia wykonane tą wersją Heliosa są bardziej podatne na retusz zdjęć niż starsze wersje
Może kiedyś ponownie dam szansę starszym Heliosom – póki co zostaję przy Heliosie 44M-6.

Helios 44m6- Przykładowe zdjęcie - liście
Przykładowe zdjęcie wykonane obiektywem Helios 44M-6

Przykłady:

www.fotokrr.pl – Retusz i Szparowanie zdjęć. Tel. +48 519 323 891 mail: info@fotokrr.pl , krrgrafika@gmail.com    Z A P R A S Z A M