

Retusz zdjęć
Aranżacje AI
Renowacja starych fotografii
Przygotowanie fotografii produktowej
Sony E PZ 18–105 mm F4 G OSS (SELP18105G) był przez długi czas moim podstawowym obiektywem ogólnego przeznaczenia. Jest konstrukcją pod każdym względem lepszą od kitowego SELP1650. Stałe światło F4 to duży atut, choć należy pamiętać, że nie jest to szkło wybitnie jasne.
Idealnie sprawdzało się w fotografii „spacerowej” przy dobrym oświetleniu. Alternatywą dla niego był znacznie droższy Zeiss (SELP1670Z), jednak o wyborze modelu 18–105 mm zadecydował stosunek jakości do ceny oraz pozytywne recenzje.

Obiektyw z osłoną przeciwsłoneczną. Dzięki wewnętrznemu ogniskowaniu konstrukcja nie zmienia długości podczas zoomowania.
Po podpięciu tego obiektywu korpus Sony traci swój kompaktowy charakter – zestaw staje się stosunkowo duży i ciężki. Decydując się na ten model, byłem w pełni świadomy jego wymiarów, więc nie traktuję tego jako wady, lecz cechę. Był to kalkulowany kompromis – większa waga w zamian za uniwersalny zakres ogniskowych. Jakość wykonania stoi na wysokim poziomie – nic nie trzeszczy, a mechanizmy działają cicho i precyzyjnie. Średnica filtra wynosi 72 mm.
Poza fotografią krajobrazową, obiektyw oferował bardzo przyjemną plastykę nieostrości (bokeh), za co odpowiada 7-listkowa przysłona. Ograniczeniem było tu światło F4 – w porównaniu do stałoogniskowych obiektywów matryca otrzymywała znacznie mniej światła. Nie była to jednak wada, a specyfika konstrukcji – zoom nigdy nie zastąpi jasnej „stałki”.
Jakość obrazu jest nieporównywalnie lepsza niż w przypadku kitowego Sony E PZ 16–50 mm F3,5–5,6 OSS, co daje świetny materiał wyjściowy, jeśli planujemy późniejszy retusz zdjęć. W pracy pod światło szkło radziło sobie przyzwoicie, choć naturalny spadek kontrastu bywał zauważalny.
Funkcja „Power Zoom„, czyli elektryczna zmiana ogniskowej sterowana suwakiem na obudowie obiektywu, budzi czasem kontrowersje u fotografów. W mojej ocenie to wyłącznie kwestia przyzwyczajenia. Po krótkim czasie mechanizm ten okazał się dla mnie wygodny i niemal zawsze korzystałem z niego zamiast klasycznego pierścienia. Choć rozwiązanie to zaprojektowano z myślą o płynnych najazdach wideo, w fotografii sprawdza się równie dobrze.
Charakterystyczną cechą tego obiektywu jest wyraźna dystorsja poduszkowa. Przy zapisie w formacie JPEG aparat koryguje ją automatycznie. W przypadku formatu RAW, programy takie jak Lightroom, ACR czy Capture One automatycznie ładują profil obiektywu, prostując geometrię. Problem może pojawić się jedynie przy korzystaniu z nietypowego lub starszego oprogramowania, które nie posiada bazy profili Sony.
Warto mieć świadomość, że cyfrowa korekcja tak dużej dystorsji wiąże się z koniecznością przycięcia kadru przez oprogramowanie. W rezultacie realne pole widzenia na szerokim kącie (po wyprostowaniu) jest węższe niż deklarowane 18 mm i efektywnie odpowiada ogniskowej około 20 mm. Mimo tego, wszechstronność (SELP18105G) deklasuje obiektywy kitowe, a wady optyczne są akceptowalne w tej klasie sprzętu.
Z perspektywy czasu oceniam Sony E PZ 18–105 mm F4 G OSS (SELP18105G) bardzo pozytywnie. Oferuje on skok jakościowy i funkcjonalny, którego nie zapewni kitowy model Sony E PZ 16–50 mm F3,5–5,6 OSS. Ceną za tę wszechstronność są większe gabaryty i waga, ale jest to koszt, który warto ponieść.
Obiektyw posiada swoje wady i specyficzne przypadłości, jednak nie przysłaniają one jego licznych zalet. Szczerze polecam go każdemu, kto szuka jednego, solidnego narzędzia do wielu zastosowań i jest gotów na odrobinę pracy przy cyfrowej korekcji obrazu.
Detale pod światło. Kłosy pozostają wyraźne i kontrastowe mimo silnego słońca wpadającego w obiektyw.
Zbliżenie na 105 mm. Przy przysłonie F4 tło jest estetycznie i miękko rozmyte, eksponując główny temat.

Zimowy widok na wiadukt w Antoninku. Kadr na 18 mm z zachowaną prostą geometrią dzięki korekcji cyfrowej.

Wiadukt w Antoninku (Poznań), lato po burzy

Słońce w kadrze nad wodą. Powłoki antyrefleksyjne skutecznie chronią przed utratą kontrastu w trudnym oświetleniu.

Ostre ujęcie dynamicznie biegnącego psa wykonane przy dłuższej ogniskowej.

Rogaliński krajobraz we mgle. Wyraźne, kontrastowe sylwetki drzew na jasnym, śnieżnym tle.

Klasyczny kadr krajobrazowy. Szeroki kąt pozwala uchwycić drogę i niebo z dużą głębią ostrości.