Tel: +48 519 323 891
Mail:
info@fotokrr.pl
krrgrafika@gmail.com
Canon RF-S 18-150 mm f/3.5-6.3 IS STM – uniwersalny zoom spacerowy
Canon RF-S 18-150 mm f/3.5-6.3 IS STM to mój główny, uniwersalny obiektyw spacerowy, którego używam z aparatem Canon EOS R10. Można go kupić osobno lub w „bogatszych” zestawach z korpusami Canon APS-C. Zaznaczam, że poniższy tekst nie jest recenzją, lecz zbiorem moich subiektywnych odczuć i obserwacji zdobytych podczas użytkowania sprzętu, który posiadam lub posiadałem. Opisuję go, porównując głównie z moim wcześniejszym zoomem Sony SELP18105G (E PZ 18–105 mm f/4 G OSS). Krótko wspomnę też o kitowym RF-S 18–45 mm f/4.5–6.3 IS STM, który moim zdaniem nie oferuje znaczących przewag nad RF-S 18–150 mm. Jako osoba zawodowo zajmująca się retuszem zdjęć, zwracam szczególną uwagę na to, jak pliki z obiektywu sprawdzają się w późniejszej obróbce.
Obiektyw Canon RF-S 18-150 mm w praktyce – ergonomia, gabaryty i codzienne użytkowanie
Canon RF-S 18–150 mm jest zaskakująco kompaktowy, szczególnie po złożeniu tubusu. Jest także bardzo lekki – waży około 310 gramów – co sprawia, że świetnie sprawdza się w codziennej fotografii i na spacerach. Niewielka masa obiektywu wynika z plastikowej konstrukcji, choć warto zaznaczyć, że materiał użyty przez Canona sprawia solidne i estetyczne wrażenie.
Porównując go z bardziej solidnym, częściowo metalowym Sony SELP18105G, Canon RF-S 18–150 mm wypada nieco mniej solidnie pod względem wykonania, ale nadrabia znacznie mniejszą wagą i bardziej kompaktowymi wymiarami. Zakres ogniskowych do 150 mm oferuje większą uniwersalność niż 105 mm w przypadku obiektywu Sony. Za wadę Canona uważam zmienne światło f/3.5–6.3, charakterystyczne dla budżetowych zoomów. Stała przysłona f/4 zastosowana w Sony jest istotnym atutem, którego brakuje mi szczególnie podczas filmowania lub w słabszych warunkach oświetleniowych.
Jakość zdjęć i niezła stabilizacja
Jeśli chodzi o jakość obrazu — Canon RF-S 18-150 mm pozytywnie mnie zaskoczył. Odwzorowanie kolorów jest nieco cieplejsze niż w Sony, co dla jednych może być zaletą, a dla innych wymagać delikatnej korekty podczas obróbki. Barwy oddawane przez ten obiektyw mają naturalny, przyjemny charakter, dzięki czemu zdjęcia już „na surowo” wyglądają estetycznie i często wymagają minimalnej korekty w postprodukcji. Choć wiele rankingów sugeruje lepsze osiągi Sony, w praktyce nie zauważyłem istotnych różnic. Oba obiektywy mają typowe wady optyczne (dystorsje, winietowanie, aberracje chromatyczne), ale są one dobrze korygowane w postprodukcji — np. w Adobe Camera Raw czy Lightroomie.
Na plus warto zapisać bardzo skuteczną stabilizację obrazu — według producenta nawet do 4,5 stopnia EV. To rzeczywiście przekłada się na ostrzejsze zdjęcia i nagrania, zwłaszcza na dłuższych ogniskowych.
W mojej pracy zawodowej, gdzie retusz zdjęć odgrywa ważną rolę, liczy się jakość materiału źródłowego. Canon RF-S 18-150 mm dostarcza obraz o wysokiej szczegółowości i naturalnym wyglądzie, który świetnie znosi obróbkę. Dzięki temu możliwe jest precyzyjne dopracowanie detali, zachowanie realistycznych tekstur oraz odpowiednie modelowanie światła i koloru — wszystko bez utraty jakości.
Dodam jedynie, że wnioski z porównania z Sony SELP 18105G nie są w pełni bezpośrednie, ponieważ model ten używałem z dużo starszym korpusem a6000, podczas gdy Canon RF-S 18-150 mm pracuje u mnie z nowszym EOS R10.
Efekt bokeh - rozmycie tła
Na dłuższym końcu zakresu ogniskowych Canon RF-S 18–150 mm potrafi przyjemnie rozmywać tło. Bokeh jest miękki i estetyczny, choć nie wybitny — jasne obiektywy stałoogniskowe wciąż pozostają pod tym względem bezkonkurencyjne. Przy zdjęciach portretowych lub zbliżeniach wykonanych na ogniskowej 120–150 mm efekt wygląda bardzo dobrze, o ile zaakceptujemy ograniczenia wynikające z przysłony f/6.3.
Pomimo stosunkowo małej jasności można uzyskać ujęcia z wyraźnym oddzieleniem tła, co jest istotne zarówno przy fotografowaniu, jak i późniejszym retuszu zdjęć. Naturalne rozmycie tła, jakie oferuje ten obiektyw, jest trudne do wiernego odtworzenia w postprodukcji, dlatego dobrze, że można je osiągnąć już na etapie wykonywania zdjęcia.
Zbliżenia i możliwości „prawie makro”
Canon RF-S 18–150 mm oferuje małą minimalną odległość ostrzenia:
ok. 17 cm w trybie autofocus (AF),
ok. 12 cm w trybie manualnym (MF).
Na papierze wygląda to imponująco — i rzeczywiście, w trybie manualnym obiektyw oferuje powiększenie do około 0,44×, co zbliża go do kategorii „quasi-makro”. W praktyce jednak ten efekt możliwy jest tylko przy ogniskowej 18 mm, co oznacza bardzo szeroki kąt widzenia i wymaga, aby obiektyw znajdował się bardzo blisko fotografowanego obiektu. W rezultacie uzyskany obraz często charakteryzuje się nienaturalną perspektywą i trudnością w kontrolowaniu kadru oraz oświetlenia.
Przy dłuższych ogniskowych minimalna odległość ostrzenia rośnie do około 45 cm, ale zyskujemy wtedy korzystniejszą, bardziej naturalną perspektywę oraz przyjemne rozmycie tła. Dla porównania — Sony SELP18105G ostrzy od 45 cm (na szerokim kącie) do 95 cm (przy 105 mm), więc pod względem parametrów Canon ma przewagę.
Zmiana ogniskowej i komfort pracy z zoomem
Jedną z funkcji, której brakuje mi w Canonie, jest Power Zoom — obecny w Sony SELP18105G. To rozwiązanie szczególnie przydatne podczas filmowania, gdzie precyzyjna i płynna zmiana ogniskowej daje dużą swobodę. Power Zoom to mechanizm elektronicznej zmiany ogniskowej, który umożliwia sterowanie przybliżeniem bez konieczności obracania pierścienia ręcznie. Canon oferuje klasyczny, manualny pierścień zmiany ogniskowej — działa poprawnie, ale nie zapewnia tej samej płynności i precyzji co sterowany elektronicznie zoom w Sony. Dla fotografów brak Power Zoomu nie będzie dużym problemem, choć moim zdaniem podczas fotografowania obiektywem SELP18105G ta funkcja była całkiem wygodna.
Osłona przeciwsłoneczna – minus, o którym warto wiedzieć
Canon do obiektywu 18–150, podobnie jak w przypadku innych swoich budżetowych modeli, nie dołącza osłony przeciwsłonecznej (tulipana) do zestawu. Oryginalna osłona (model EW-60F) potrafi kosztować nawet 130 zł, co przy prostej plastikowej konstrukcji wydaje się mocno wygórowaną ceną. Na szczęście dostępne są dobrej jakości zamienniki w znacznie niższej cenie. W praktyce oryginalna osłona nie różni się znacząco od wielu tańszych odpowiedników — również wykonana jest z tworzywa sztucznego. Warto dodać, że brak osłony przeciwsłonecznej może wpływać na pogorszenie kontrastu lub pojawianie się blików podczas fotografowania pod światło.
Podsumowanie - co bym wybrał?
Gdyby istniał aparat zgodny zarówno z mocowaniem Canon RF-S, jak i Sony E, do fotografii wybrałbym Canona — głównie ze względu na lepszy zakres ogniskowych, niższą wagę i skuteczniejszą stabilizację. Z kolei do filmowania nadal bliższy byłby mi Sony — z powodu stałej przysłony f/4 i wspomnianego Power Zoom.
Canon RF-S 18-150 mm f/3.5-6.3 IS STM to, moim zdaniem, bardzo dobry, wszechstronny obiektyw — idealny na spacery, podróże i codzienne fotografowanie.. Jeśli ktoś rozważa wybór między kitowym RF-S 18–45 mm a opisywanym tutaj 18–150 mm, z pełnym przekonaniem polecam ten drugi. Wyższa cena jest w pełni uzasadniona, bo różnice w możliwościach są naprawdę istotne.
Jako osoba zawodowo zajmująca się retuszem zdjęć, zwracam uwagę na jakość optyki — a Canon RF-S 18–150 mm oferuje obraz, z którym dobrze się pracuje na etapie postprodukcji. To nie jest sprzęt idealny, ale zdecydowanie spełnia swoje zadanie
Canon RF-S 18–150 mm f/3.5–6.3 IS STM – dane techniczne (producenta):
Mocowanie: Canon RF (APS-C)
Zakres ogniskowych: 18–150 mm
Światło: f/3.5–6.3
Stabilizacja obrazu: tak (IS, do 4,5 EV)
Minimalna odległość ostrzenia: 0,17 m (AF) / 0,12 m (MF)
Maksymalne powiększenie: 0,44×
Liczba listków przysłony: 7
Średnica filtra: 55 mm
Waga: ok. 310 g
Pełna specyfikacja dostępna jest na stronie producenta: https://www.canon.pl/lenses/rf-s-18-150mm-f3-5-6-3-is-stm/
www.fotokrr.pl – Retusz i Szparowanie zdjęć. Tel. +48 519 323 891 mail: info@fotokrr.pl , krrgrafika@gmail.com
